Powiedziała mi, że nawet Cie nie poznała... No tak, na żywo nigdy. Więc zaczęłam jej opowiadać, jeszcze więcej niż kiedyś.
O tym, że ma kciuki jak Twoje. I jak moja siostra, która z tego powodu chyba do dziś ma pewne kompleksy.
O tym, że łapie opaleniznę jak Ty. Jak Ty chyba kocha słońce, cała jest brązowiutka, chociaż do Twojego mahoniu sporo jej brakuje.
O tym, że pewnie wysoka tez jest trochę po Tobie. Bo wysoka jest bardzo, czasem ludzie pytają, które z nich jest młodsze.
O tym, że miłość do muzyki to juz na lewno ma po nas - po mnie i po Tobie. Uwielbia śpiewać i myślę, że potrafi to nieźle robić. Mógłbyś przygrywać jej na keyboardzie a ona mogłaby śpiewać. Oczywiście pod warunkiem, że nauczyłbyś się kilku k-popowych kawałków. Ale, co to dla Ciebie...?
O tym, że śpi zakładając nogę na nogę jak Ty. Nikogo nie znam, kto robiłby tak samo. Wciąż mnie to śmieszy.
O tym, że gdybyś spędził jeden dzień z jej humorami poszedłbyś na bardzo długi spacer po lesie. Bo nie jest ani cicha, ani spokojna. A i pomysły ma takie, że prawie słyszę jak mówisz "ło Panie!" przewracając oczami.
O tym, że lubiłeś chodzić na grzyby i najlepiej je zbierałeś i że śmiałeś się zawsze ze mnie, że żadnego nie dostrzegam po drodze.
O tym, że zrobiłeś dla mnie biurko i regał, kiedy dostałam tak jakby swój pokój. I jak wiele to dla mnie znaczyło.
O tym, że zawsze w domu malowałeś ściany, chodziłeś na drabinie i malowałeś prosty pasek bez linijki (nawet R. otworzył oczy ze zdziwienia).
O tym, ze jest taka podobna do E., a ona była Twoją ulubienicą i że na pewno bardzo byś ją jednak polubił.
O tym, że na pewno siedzisz tam u siebie, w tym swoim niebie, na ławeczce w słońcu, obok rosną słoneczniki, lub inne kwiaty. W krótkich spodenkach i bez koszulki. Tak jak Cię pamiętam, noga na nogę, papieros i kawa w szklance. Mówię im i sobie, że patrzysz na nas. Chichrasz się pod wąsem, gładząc go dłonią, a wokół oczu robią Ci się zmarszczki. Wlewam w nich swoją wiarę w to, że czuwasz, że czasem ciężko wzdychasz, a czasem przewracasz oczami. I raz w roku, kiedy sierpień pakuje plecak i powoli odchodzi wraz z latem czytasz moje listy do Ciebie, Tato...
Komentarze
Prześlij komentarz