Gdybym miała być stokrotką, jakich miliony są na świecie, Chciałabym jedną być z najwyższych i w niebo sięgać ranną rosą. Gdybym wróbelkiem miała być malutkim, którego każdy lekceważy, To chciałabym srebrzystym głosem na najpiękniejszej śpiewać akacji. Gdybym zaś miała być nasionkiem, które wiatr niesie daleko, Chciałabym upaść na żyznej ziemi i wyrosnąć ze wszystkich największą. Gdybym na oceanie kroplą była, co morska bryza porywa nagle, Chciałabym na policzek upaść komuś, kto serce ma nieskalane. Gdybym wiatrem była stworzona, niebieskie niebo miała za brata, Chciałabym z oczu łzę osuszyć u najsmutniejszego dziecka świata. Gdybym ziarenkiem piasku była, na bezkresach gorącej Sahary, Chciałabym na najwyższej zaspie spoglądać w oczy srebrzystym gwiazdom. Gdybym literką była w książce, nawet w najbardziej opasłym tomie Chciałabym być tą, od której zaczyna się najpiękniejsze zdanie. I nawet gwiazdą na firmamencie mogłabym być szczęśliwą, Bo każdej nocy mogłabym błyszczeć,...
"Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa" /J.Słowacki/