Było mi łatwiej nie pamiętać
bliskości Twoich szerokich ramion
mapy pieprzyków na Twoich plecach
zagłębienia obojczyka
linii szyi znajomej jak droga do domu
Było mi łatwiej bez dotyku, zapachu
bez znajomego uścisku
z pustym miejscem na plecach po Twoich ciepłych dłoniach
...Niż z tym jednym przytuleniem
Wróciła jak trzaśnięcie biczem
pamięć o wszystkich chwilach spędzonych w tych ramionach
o wszystkich tańcach z twoją dłonią na moich plecach,
o gęsich skórkach pod twoimi palcami
o małych i wielkich rozkoszach kiedy byłeś tak blisko
Wróciły jak pazury lwa rozszarpujące zwierzynę
wszystkie ciche dni, wyrzuty
wilgotne od łez oczy
zagubione spojrzenia szukające stabilizacji
lęk i niepewność przed tym co ucieka
wzajemne pretensje, coraz głębsze rany
i głuche milczenie, które tylko dzieli
Nie chcę ich pamiętać
boli moja wina
błędy i pomyłki uderzają w twarz
coś było i uparcie tego nie ma
jak człowieka w tym słynnym wierszu Szymborskiej
myśmy też umarli
uparcie grając swoje role
przedstawienie odwołano, teatr już zamknięty
Kochaj, jak mnie kiedyś
Słuchaj, jak mnie dawniej
Przytulaj, jak mnie setki razy
Dawaj siebie za dobroć i bliskość
Za wszystkie dobre chwile
pozostanie we mnie wdzięczność
Bądź szczęśliwy
- ja też się postaram.
Komentarze
Prześlij komentarz