Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lutego 24, 2026

Maska

Czyjeś szczęśliwe życie to czasem tylko dobrze zagrana rola. Taka, o której nikt, lub niewielu, wie. Paskudna, bez reżysera, z tanią charakteryzacją, bez dubli i kaskaderów. No i bezpłatna. Nie licząc rachunku pisanego przez własne ciało, cicho zbierającego koszty jak skwapliwa księgowa. Scenariusz nieprzewidywalny. W dialogach improwizacja. Jedyną wskazówką jest idealne życie na filmikach w sieci. Wyuczony uśmiech, grzeczne i miłe słowa, które wypowiadasz jak mantrę. Kolejne etapy dnia realizowane jak zadania w grze. Zadaniowość i systematyka, proste schematy. Mówienie tego, co się powinno, a nie tego, co by się chciało. Spełnianie oczekiwań innych - w pracy, w domu, wśród przyjaciół. Bycie doradcą, przyjaciółką, mamą, odpowiedzialnym dorosłym, panią domu.  Poukładana, bo to jedyna szansa, by niczego nie przegapić. Jedyna szansa, by ukryć prokrastynację, która kusi Cię codziennie przekładać sprawy na zaś i zaś. A i tak budzisz się spocona w nocy próbując sobie przypomnieć, o czym ...