Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipca 12, 2025

Fortepian

Tak mi się czasem marzy i cni, tak mi się zachce gdzieś w duszy, Taka mnie nagle tęsknota ogarnie I nie da się zbyć byle czemu. Gdyby ktoś dla mnie specjalnie Usiadłszy wprzódy w smokingu czarnym Zagrać coś zechciał na fortepianie Z czułością wielką wprost dla mojej duszy. Gdybyż ów człowiek z pasją ogromną  Uderzać zechciał w klawisze, grając  Być może dzieło wielkiego Brahmsa Lub też, być może, coś całkiem swojego. Siedząc bliziutko w ciszy zupełnej  Chłonęłabym cała ciężkie tony basów  Układając przyciężkie akordy na piersi Czując jak mnie reszty tchu pozbawiają. Drgałyby w uszach jak kryształki lodu Ostatnie dalekie klawisze wysokie Wibrując w sercu, w uszach, w oczach, Wyciskając ostatnie radosne łzy. Wśród melodii różnych, cudownych Płynących spod dłoni pięknych, uczonych, Przy szeroko otwartych oczach  Płynęłabym nad światem nurtem pięciolinii. Wzruszyć się i ucieszyć, zaskoczyć, wyczekiwać, Być tak blisko, żeby poczuć bicie serca Pozwolić się dotknąć w n...