Trzecia, lub czwarta już kawa, Kolejny papieros, Kilka drinków dla uśpienia myśli. Obraz uśmiechniętych oczu, Parę zamienionych zdań, Jedno słowo za dużo. Puste miejsca na moim ciele, Bez dotyku dłoni I śladu ust. Martwe motyle w brzuchu, Wygaszony pożar wyobraźni, Zamordowane marzenia. Pusta rama w mych myślach, Która nie zapełni się obrazem, Na zawsze białe płótno. Rozmowy, których nie było brzmią mi w uszach, Pocałunki, których nie było, palą mi usta, Bliskość, której nie ma, ogrzewa mi serce, Rozkosz, której pragnęłam, wbija się we mnie cierniem. Duszę szarpią na części cudze pretensje, Wpasowują mnie w oczekiwany ciasny kanon szczęścia, Robią za moje sumienie i dziesięć przykazań, Niepomne na własne ciche grzechy pożądania...
"Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa" /J.Słowacki/