Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z października 7, 2024

Wiatr

Skrzy się łza srebrzyście w kąciku, Milkną usta w pół słowa po cichu, Brew opada, nie dziwi się więcej, Błądzi mrok po przymkniętej powiece. Serce gaśnie, nie walczy, nie bije, Ziąb jak żmija się czai i wije, Jad zagościł w serdecznym uśmiechu, Ból wypełza przy każdym oddechu. Zaciskają się pięści bezsilne ze złości, Dusza rwie się do wiecznej wolności. Barki zdjąć chcą udrękę i trudy, Znika wspomnienie misternej ułudy. Strach i boleść już tron zajmują należny. Smutek duszę spowija bezbrzeżny. Wiej mi wietrze, wiej czysty i mocny, Łzy mi osusz, potargaj mi włosy. Wiej mi wietrze, żal przegoń, zduś strach, Wpuść nadzieję, niech karmi mnie w snach. Wiej mi wietrze i zimą i wiosną, Niech mi skrzydła nareszcie urosną , Niech mnie niesie ta pieszczota kojąca, Gdzie kraina jest mlekiem płynąca. Wiej mi wietrze, oczyść serce i duszę  Niechże do życia wreszcie je zmuszę.