To był świetny plan. W zasadzie nie było w nim punktów, które mogłyby się nie powieść, nie licząc wypadków losowych. Starannie zaplanowana droga, trasa i dzień dla siebie. Żądna samotności, spacerów i zmiany otoczenia zaplanowałam niedzielny wyjazd do Ustronia celem podziwiania widoków podczas spacerku wokół miasta, wytyczoną trasą. Podług wszelkich przewodników trasa widokowa jak sama nazwa wskazuje miała cieszyć oczy i nie męczyć zbytnio turysty, bowiem zakwalifikowana została jako łatwa. Niedziela zaczęła się chłodnym i chmurnym porankiem, który obiecywał mi zakładane 25 stopni przy "całkowitym lub umiarkowanym zachmurzeniu" jak wieścił dzień wcześniej mój guru pogodowy. Spoglądając w niebo, na prognozy i swoje krzywe nogi w lustrze odrzuciłam pomysł zabrania krótkich spodenek i wpakowałam swoje nadwagowe ciało w dżinsy i koszulkę. Idealnie podjechałam na peron, pociąg przyjechał również idealnie, w Katowicach szybko znalazłam peron i tor przesiadki a z megafonu zro...
"Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa" /J.Słowacki/