Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 18, 2020

Moje ideały

Zmęczona jestem szukaniem ideałów. Odległe ode mnie jak najdalsza gwiazda, Życia nie starczy, żeby to dogonić. Ich blask oślepia, że nie sposób się przyjrzeć, Ale i bez tego wiem, że nie dam rady. Ręce mam nie te i głowa nie taka, Za ciasne horyzonty i kiepskie maniery. Wiedzy mi nie starcza, ciała mi nadbywa, Brak mi też odwagi, by się mierzyć z cudem. Skłoniłam nisko głowę, pochyliłam kark, Uznałam pokornie ich wyższość nade mną. Czasem trzeba się pokłuć prawdą w oczy I przegnać złe duchy marzeń jej świętością. Nie każdy przecież może być wspaniały, I ci przeciętni przecież są potrzebni. Na naszym tle ich piękno bardziej błyszczy, Ich wyjątkowość rzuca się w oczy. Moja bylejakość szarzeje i blednie Zatapiając się w tło mas niezliczonych. Ile nas już było i ile jeszcze będzie? Nie napisze o nas żaden biografista, Nie pozostanie po nas żaden ślad na przyszłość. Mała, szara mogiła i skromny pomnik W czwartym rzędzie pod dumnie stojącym świerkiem. Z czasem przesta...