Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpnia 9, 2025

Pokolenia

Siedzę wpatrzona w kolejną pełnię. Myślę o tych ludziach, którzy byli tu kiedyś przede mną. Bez zegarów, smartfonów, z czasem mierzonym kolejnymi wschodami i zachodami, pełniami i całkiem czarnymi nocami. Łączy mnie z nimi niewidzialnie jego niezmienna tarcza, odmierzająca kolejne pokolenia. Przypominam sobie niedokładnie wszystkie przesądy i powiedzenia, które znała babcia na temat księżyca. Nie przypomnę ich już sobie dzisiaj dokładnie, śmiejąc się z nich zawsze, mając za zabobony i nic nie warte wierszyki. Jest przecież nauka. Jest coś potężniejszego od śmiesznych rymowanek. Nie umiałam pojąć wtedy i docenić wszystkich pokoleń matek i babek stojących swoją prostą mądrością za tym przekazywanym sobie porzekadłem. Dzisiaj jest inaczej. Dzisiaj czuję te niewidzialne nici, które mnie łączą z dziedzictwem moich przodków. Dostrzegam w sobie miłość do ziemi, do jej najprostszych prawd, do prostych zasad rządzących światem, do kilku bogactw. Wystawiam twarz do słońca, tak jak robiła to moja...