8 osób na zdjęciu, 6 kobiet, trzy pokolenia. Za nami jak blade klisze wspomnienie tych, co odeszły. Babcia, jej wcześnie zmarła mama i te wszystkie wcześniej, których nie poznałam nawet z opowieści. Za dwadzieścia lat nasze córki ze swoimi dziećmi, kolejnym pokoleniem wplecionym w koło życia.
Rodzimy się z bagażem doświadczeń i wiedzy naszych przodkiń. Dajemy życie przekazując wiedzę, kulturę i tradycje następnemu pokoleniu. Jesteśmy jak filary mostu, sprawiające, że droga może pójść dalej. Ze wszystkich ciężarów przeszłości odrzucamy połowę dla dobra naszych dzieci. Każda chce zbudować coś lepszego niż poprzedniczka. Tupiemy nogą na błędy naszych babek i rzucamy się popełniać własne. A przecież korzenie przypominają o sobie. Przepracowane, zgarbione, bez prawa do siebie, ciągną nas czasem w dół poczuciem braku wartości. A w naszym świecie już dawno możemy chodzić do szkoły i zdobywać tytuły magistra. Nie ma już przecież chusty i zapaski, nosimy modne spodnie, szpilki i perfumy. Świat nam pędzi, jak nigdy wcześniej i gubimy po drodze wartości. Wpajamy naszym córkom że są wyjątkowe, piękne i wartościowe.
Obserwujemy siebie nawzajem i wyliczamy genetyczny koktajl. Paznokcie po tacie, uśmiech po babci, włosy jak mama, oczy jak dziadek. W naszych dzieciach dopatrujemy się naszych cech. Bierzemy przeszłość i dokładamy swoją cegiełkę, aby budować przyszłość. Świat zmienia się trochę za szybko. Pamiętamy przecież jeszcze bicie cepem, dojenie krów, szelest kosy na dojrzałej kończynie, pianie koguta i telewizor na guziki. A nasze dzieci sterują światem ze smartfona i bajki mają o każdej porze dnia. Niedawno jeszcze ubijałam masło a moje dzieci biegają po Biedronce.
Szacunek do pracy i wdzięczność za nowe technologie. Miłość do ziemi i zachwyt nowoczesną urbanistyką.
Swoje miejsce pod szumiącym lasem i nowy dom pod szumiąca autostradą.
Wczoraj, dziś i jutro. I my - kobiety, tworzące nowe pokolenia.
Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość na jednej fotografii.
Komentarze
Prześlij komentarz