Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2025

List do Taty #3

Wyślij pocztówkę, choć może lepiej  list napisz długi  na czerpanym papierze. Opowiedz to wszystko  czego w tamtym czasie usta strwożone prawdą  nie wypowiedziały. Ucisz tęskniące serce, żalem ściśnięte od dawna, ciche w swym łkaniu daremnym samotne w swej małej żałobie. Pogłaszcz mnie we śnie  szukającą Ciebie jak Jan swej Urszulki po wszystkich zaświatach. Napisz mi proszę, czy serce wciąż gorące, czy pamięć wciąż o nas jak nasza o Tobie? Daj znać, czy u Ciebie sierpniowe słońce się złoci, poranna rosa rzeźwi, wiatr pachnie schyłkiem lata? Czy tam gdzie jesteś, niebo jest błękitne, czy możesz leżąc  zgadywać kształty chmur? Czy dojrzewa śliwka, czy kwitnie wrotycz, czy się czerwienią  dzikie jabłka w sadach? Czy Twoje oczy brązowe  wciąż bystre i czujne, czy wąs wciąż i Ciebie i gęsta czupryna? Napisz choć słowo, napisz choć zdanie, niech wiem że Ci się nie dłuży  na mnie czekanie....

Pokolenia

Siedzę wpatrzona w kolejną pełnię. Myślę o tych ludziach, którzy byli tu kiedyś przede mną. Bez zegarów, smartfonów, z czasem mierzonym kolejnymi wschodami i zachodami, pełniami i całkiem czarnymi nocami. Łączy mnie z nimi niewidzialnie jego niezmienna tarcza, odmierzająca kolejne pokolenia. Przypominam sobie niedokładnie wszystkie przesądy i powiedzenia, które znała babcia na temat księżyca. Nie przypomnę ich już sobie dzisiaj dokładnie, śmiejąc się z nich zawsze, mając za zabobony i nic nie warte wierszyki. Jest przecież nauka. Jest coś potężniejszego od śmiesznych rymowanek. Nie umiałam pojąć wtedy i docenić wszystkich pokoleń matek i babek stojących swoją prostą mądrością za tym przekazywanym sobie porzekadłem. Dzisiaj jest inaczej. Dzisiaj czuję te niewidzialne nici, które mnie łączą z dziedzictwem moich przodków. Dostrzegam w sobie miłość do ziemi, do jej najprostszych prawd, do prostych zasad rządzących światem, do kilku bogactw. Wystawiam twarz do słońca, tak jak robiła to moja...