Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025

Dwie siostry

Siostrzane relacje są wdzięcznym tematem powieści i poematów, chociaż zawsze mnie zastanawiało dlaczego... W końcu mama zawsze powtarzała: "jesteście siostrami, macie być dla siebie dobre" i na tym filozofia się kończyła. Dobrze dla literatury polskiej, że z moją mamą nie rozmawiał Słowacki pisząc "Balladynę", bo bez tragedii i rozlanej krwi przeszedł by pewnie bez echa. Za to Gryzelda i Anastazja dla siebie były bardzo dobre, gorzej w relacjach z Kopciuszkiem. O tym, że relacje siostrzane mogą być trudne, zawiłe i ocierać się co rusz o tragedię przekonałam się dzisiaj, jak nigdy wcześniej. W naszym cichym i spokojnym wiejskim kościółku, gdzie Misterium Przemiany odbywa się przy śnieżnobiałym ołtarzu, a wierni w cichej modlitwie proszą o najprostsze łaski, dramat przypełza cicho i niespodziewanie.  Dwie siostry, bliźniaczki. Letnie stylówki okraszone nerkami - różnymi - żeby je można było chyba jakoś rozpoznać. Długie minuty płyną leniwie, w tle czytania i tragedia ...

Pasek

Nie sprawdzałam średniej. Nie odświeżałam dziennika z ciekawością, czy poprawił ocenę, czy ktoś coś dopisał, czy bardziej czwórka, czy bardziej piątka. Nie było między nami rozmowy o oczekiwaniach. Nie było liczenia, dążenia do jakiegoś poziomu. Były raczej rozmowy o tym, dlaczego zaległości są złe. Co się stanie, jeśli zaniedba się podstawy. Pamiętam przecież te dni, kiedy nawał prac ściągał nas do domu późnym wieczorem, ze zmęczeniem na takim poziomie, że ledwo starczało na spakowanie się, o nauce nie wspomnę. Pamiętam przegapione kartkówki. Pamiętam wspólne wkuwanie, kiedy on się denerwował że za dużo tego na jego małą głowę. Pamiętam moje wybuchy złości, kiedy na moje takie łatwe pytania on nie znał odpowiedzi. Kiedy myliły się daty i nazwiska. Kiedy nie chciał rozmawiać. Kiedy płakał, bo nie ogarniał. Pamiętam przejrzane strony internetowe w poszukiwaniu testów i sprawdzianów. Pamiętam szczęśliwe uśmiechy po kolejnych dobrze rozwiązanych zadaniach. Lubiłam, kiedy przychodził z not...