Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2019

Wizyta u szamana

Nie żebym wybierała się do niego specjalnie. Co to , to nie... Ma normalne polskie imię i nazwisko, przyjmuje w zwyczajnym gabinecie w przeciętnej przychodni. Nosi nawet biały fartuch i ma tytuł lekarza, specjalisty nadto. Wywołana po numerze, który czyni mnie jak najbardziej anonimową dla pozostałych oczekujących, weszłam do gabinetu. Przywitał mnie lekko siwiejący i mocno łysiejący pan w średnim wieku, na powitanie racząc mnie swoimi przemyśleniami na temat wyników wyborów do parlamentu. Wysłuchując wystudiowanej opinii zerkałam delikatnie na moją kartotekę, która jak na razie nie doczekała się otwarcia. Ostatecznie pan doktor zapytał z czym przychodzę. "Otóż boli mnie i tu kręgosłup i o tu ta kość biodrowa, dość mocno i długo. " Mój krótki opis okraszony był szczegółowym wskazaniem miejsc bólu. Pan zrobił minę pod tytułem "o nie takich bólach tu już słyszałem" i rozpoczął wywiad. Co Pani robi, czy coś podnosi, czy siedzi, czy chodzi. Ja opowiadałam o szczegół...

Cała ja

Złamane wieczne pióro, pięć pustych kałamarzy, wyczerpany papier. Jak zmieścić całego siebie w kilku akapitach? Gdzie zmieścić wielkie serce, ogromną pustkę, otchłań duszy? Jaki kolor atramentu dla złamanego serca? Jaka czcionka najlepsza na uśmiech? W ilu literach zmieścić niewypowiedziane szczęście? W ilu słowach zawrzeć wszystko co najgorsze? Którą twarz uwiecznić i jaką fryzurę? Do ilu błędów się przyznać, co lepiej przemilczeć? Ile laurek sobie wystawić? Kogo obwinić i za co dokładnie? Kogo obarczyć za to, co jest dzisiaj? Kto się już nie obroni? Piętno winy wypalone na załamanych rękach. Uśmiechy zaklęte w kilka drobnych zmarszczek. Przeczytane noce skrzywione na karku. Trzy życiowe pomyłki zabliźnione w ranach. Trudne noce bijące arytmicznym sercem. Wypłakane łzy w podkrążonych oczach. Wszystko co od biedy i od święta. Wszystko co zostało w środku i chce się wydostać. Jedna sprawdzona miłość i kilka porażek. Za małe mieszkanie i za wielkie ambicje. Za dużo...