Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2019

chłopak ze zdjęcia

Pamiętam go takim, jakim widziały go moje nastoletnie zakochane oczy, jakim go odbierałam zamroczona pierwszym poważnym nieodwzajemnionym uczuciem. Nieco wyższy ode mnie, średniej budowy, ze szczeciną ciemnych włosów, zawsze trzymał się prosto, ale nie sztywno. Zazwyczaj w koszuli założonej na t-shirt oraz dżinsach. Czarnych lub niebieskich. W krótkim rękawku widywałam go rzadko, nawet w dość ciepłe dni. Dłonie miał smukłe, zadbane, blade, jak ktoś, kto nie pokazuje się słońcu, z wyraźnie widocznymi czarnymi włoskami. Pamiętam jego twarz, pociągłą, z niebieskimi, lekko opadającymi oczami, wąskimi ustami i troszkę za dużym nosem. Połączyła nas szkoła, ale już nie potrafię powiedzieć kiedy dokładnie zorientowałam się, że mi na nim szczególnie zależy. Po prostu któregoś dnia uświadomiłam sobie, że dzień bez niego jest okropny, beznadziejny i smutny. Że na jego widok serce skacze mi z radości a w płucach brakuje powietrza. Starałam się jednak nie okazywać tego po sobie, mając niejasne prze...

Ja za 40 lat

Koniecznie z siwymi włosami, bo dodają powagi. Chociaż może w ogóle z włosami...? Mam nadzieję, że nie bez, leżąca w szpitalnym łóżku, trzymając za rękę ostatniego odważnego, który mnie przyjdzie pożegnać. Może leżąca w jakimś domu opieki, z totalną pustką w głowie, z mężem na krzesełku obok łóżka, do którego ciągle będę mówić: " kim pan jest?". Chociaż nie, nie sądzę. Pewnie okutana w ciepły sweterek będę przesiadywać pod orzechem, jak dziś, obserwując życie dookoła i sąsiadów przy codziennych czynnościach. Pewnie nie tych co dziś, pewnie przy innych zajęciach. Orzech będzie okropnie stary, bez owoców, za to z przyjemnym jak dziś cieniem od słońca. Będę czytała książki, zapewne znowu te same, bo pamięć poplączę fakty i wstawi bohaterów w inne scenerie. Mąż przyniesie popołudniową kawę i będziemy rozmawiać o niczym. Być może w tych samych fotelach, ale z pewnością z innymi kubkami, znając moje zamiłowanie do tłuczenia. Powiemy kilka banałów, po czym każde zajmie się swoją lek...